Porządek w domu — praktyczne rady
Obecnie wszystko, co może skrócić pracę przy domu, jest mile widziane. Skorzystaj z mojego doświadczenia i zyskaj kilka cennych chwil dla siebie. Im więcej patentów, tym więcej czasu wolnego.
Nie trzymaj oczu i uszu otwartych 24/7
Szum informacyjny ma swoją cenę: Twoją uwagę
W informacyjnym szumie widzimy rzeczy, których wolelibyśmy nie widzieć, słyszymy słowa, których lepiej nie słyszeć. Wiemy o wydarzeniach, o których wcale nie musimy wiedzieć — i które nic nie wnoszą do naszego życia poza napięciem. A potem trudno nie reagować. Wchodzimy w cudze emocje, cudze narracje, cudze wojny. Taki jest urok (i cień) społeczeństwa informacyjnego: zbieranie danych z miliona źródeł wydaje się rozsądne, dopóki nie zaczyna rozpraszać nas bardziej, niż nam służy.
Odgracanie zaczyna się zanim rzeczy trafią do domu - jak mądrze zatrzymać napływ prezentów
Odgracanie domu często zaczynamy od worków na niepotrzebne rzeczy: sortujemy szafy, wyrzucamy, oddajemy, sprzedajemy. To ważny krok. Jeśli jednak chcemy zobaczyć trwałą zmianę, musimy zatamować źródło dopływu nowych przedmiotów.
Efekt motyla w Twoim domu: mały porządek, wielka zmiana
Czasem wystarczy jedno drobne działanie — porządek w szufladzie, przejrzenie półki, decyzja o pozbyciu się kilku rzeczy — a nagle zmienia się… wszystko.
Dlaczego wybieram szklane pojemniki
Szklane opakowania w kuchni zamiast kolorowych, oryginalnych opakowań od kasz, makaronów i innych produktów to zmiana, która może wydawać się mała może nawet generująca niepotrzebne zamieszanie, ale przynosi wiele korzyści. Zastanówmy się, dlaczego warto postawić na szkło.
FOMO a świadome nabywanie rzeczy – jak odzyskać kontrolę nad własnymi wyborami
Żyjemy w czasach, w których posiadanie stało się jednym z głównych mierników sukcesu. Social media, reklamy i nieustanne komunikaty „kup teraz” karmią w nas FOMO (Fear of Missing Out) – lęk przed tym, że coś ważnego nas ominie.
Gdy przestałam chcieć więcej – zaczęłam naprawdę żyć
Był taki moment, że ciągle za czymś goniłam. Kolejna rzecz, kolejna umiejętność, kolejny plan na poprawę siebie, życia, domu. Nie było w tym nic złego – poza tym, że zamiast dawać spokój, ta ciągła potrzeba „więcej” zaczęła mnie wyczerpywać. I choć z pozoru wszystko wyglądało dobrze, w środku czułam, że coś się nie zgadza.
Co zmieniło się w moim życiu dzięki odgraceniu?
Zaczęło się od kilku pudeł, kilku decyzji, kilku wieczorów spędzonych na wyrzucaniu, oddawaniu, porządkowaniu. Trwało to i pewnie nadal się procesuje. Ale to, co zyskałam, okazało się znacznie cenniejsze niż kilka pustych półek.
Odgracanie nie było dla mnie rewolucją, która zmienia wszystko z dnia na dzień. To był proces. Spokojny, etapowy, ale niesamowicie skuteczny. Z każdym kolejnym porządkiem coś się zmieniało – nie tylko w domu, ale przede wszystkim we mnie. I to właśnie ta przemiana, ta cicha, codzienna zmiana perspektywy, przyniosła największe korzyści.
Otwartość na dialog
Miałam ogromną przyjemność pracować z parą, która pokazała, jak wiele daje otwartość na dialog.
Dom na skarpie
Ten dom od pierwszego wejrzenia zachwyca – położony na skarpie, otulony naturą, z widokiem na spokojny nurt rzeki. To przestrzeń, która nie wymagała rewolucji, bo już sama w sobie była pełna.
Decluttering z szacunkiem — dlaczego nie możemy porządkować cudzych rzeczy bez ich zgody?
Wiele osób, które zgłaszają się do mnie z prośbą o pomoc w uporządkowaniu przestrzeni, zaczyna rozmowę od czegoś w stylu:
„Chciałabym ogarnąć ten pokój, bo mój mąż tam wszystko gromadzi…”
„Te półki w pokoju dzieci to istna katastrofa.”
„U mojej mamy w szafkach jest pełno starych rzeczy, które są kompletnie niepotrzebne. Chcę je wyrzucić.”
I ja to doskonale rozumiem.










Najnowsze komentarze