Przeprowadzając decluttering rozmawiamy nie tylko o rzeczach, które porządkujemy. Wiele osób czuje się zawstydzona, że nie poradziła sobie sama z czymś tak błahym jak sprzątnięcie własnego domu.


Przeprowadzając decluttering rozmawiamy nie tylko o rzeczach, które porządkujemy. Wiele osób czuje się zawstydzona, że nie poradziła sobie sama z czymś tak błahym jak sprzątnięcie własnego domu.

Proces odgracania domu rzadko dotyczy wyłącznie przedmiotów. Bardzo często towarzyszą mu emocje, wspomnienia i historie, które przez lata zapisały się w szafach, szufladach i pudełkach odkładanych „na później”. Dlatego w pracy z klientkami zawsze podkreślam, że porządkowanie nie polega na wyrzucaniu, lecz na świadomym podejmowaniu decyzji — w zgodzie ze sobą i z aktualnym etapem życia.

Kiedy właścicielka łazienki dała się namówić na odgracenie przestrzeni, była przekonana, że wszystkie rzeczy zostały już uporządkowane. Zdziwienie było ogromne, kiedy okazało się, że w szafkach czekała cała masa zapomnianych kosmetyków, przeterminowanych środków czystości i zdublowanych akcesoriów.

Nie musimy umieć wszystkiego.
To, że coś nie przychodzi Ci naturalnie, nie znaczy, że coś z Tobą nie tak.
Nie każdy potrafi naprawić auto, rozliczyć podatki czy zaprojektować szafę tak, żeby wszystko miało swoje miejsce.
I to jest absolutnie normalne.

Garaż w tym domu przez lata spełniał jedno, bardzo „typowe” zadanie: miał pomieścić wszystko to, na co w środku już nie było miejsca. Trochę użyteczne, trochę „na wszelki wypadek”, trochę „szkoda wyrzucić”. Z czasem stał się obrazem całej drogi, jaką przeszli właściciele – od przytłoczenia nadmiarem rzeczy do świadomego, spokojnego domu.

W informacyjnym szumie widzimy rzeczy, których wolelibyśmy nie widzieć, słyszymy słowa, których lepiej nie słyszeć. Wiemy o wydarzeniach, o których wcale nie musimy wiedzieć — i które nic nie wnoszą do naszego życia poza napięciem. A potem trudno nie reagować. Wchodzimy w cudze emocje, cudze narracje, cudze wojny. Taki jest urok (i cień) społeczeństwa informacyjnego: zbieranie danych z miliona źródeł wydaje się rozsądne, dopóki nie zaczyna rozpraszać nas bardziej, niż nam służy.

Odgracanie domu często zaczynamy od worków na niepotrzebne rzeczy: sortujemy szafy, wyrzucamy, oddajemy, sprzedajemy. To ważny krok. Jeśli jednak chcemy zobaczyć trwałą zmianę, musimy zatamować źródło dopływu nowych przedmiotów.

Czasem wystarczy jedno drobne działanie — porządek w szufladzie, przejrzenie półki, decyzja o pozbyciu się kilku rzeczy — a nagle zmienia się… wszystko.

Szklane opakowania w kuchni zamiast kolorowych, oryginalnych opakowań od kasz, makaronów i innych produktów to zmiana, która może wydawać się mała może nawet generująca niepotrzebne zamieszanie, ale przynosi wiele korzyści. Zastanówmy się, dlaczego warto postawić na szkło.

Żyjemy w czasach, w których posiadanie stało się jednym z głównych mierników sukcesu. Social media, reklamy i nieustanne komunikaty „kup teraz” karmią w nas FOMO (Fear of Missing Out) – lęk przed tym, że coś ważnego nas ominie.
Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco z nowościami.
ul. Partyzantów 13 I
05-850 Ożarów Mazowiecki
512 307 537
joanna@organizujedom.pl
Twoja nieruchomość znajduje się w Warszawie lub jej okolicy, a Ty chcesz ją odgracić i uporządkować? Jesteś we właściwym miejscu. Przejdźmy ten proces razem.
OrganizujeDom.pl | Copyright © 2020 All Rights Reserved.
Najnowsze komentarze