Jedna z ostatnich realizacji zaprowadziła mnie do domu przemiłej mamy dwójki dzieci. Po intensywnym czasie pełnym zmian, postanowiła zadbać o siebie i swój dom – małymi krokami, ale z wielką determinacją. Na pierwszy ogień poszła… apteczka.

Dobre rady tu znajdziesz ciekawe patenty na łatwiejsze prowadzenie domu. Dom powinien nas cieszyć. Dom jest przystanią. Dom jest miejscem do odpoczynku.

Jedna z ostatnich realizacji zaprowadziła mnie do domu przemiłej mamy dwójki dzieci. Po intensywnym czasie pełnym zmian, postanowiła zadbać o siebie i swój dom – małymi krokami, ale z wielką determinacją. Na pierwszy ogień poszła… apteczka.

Wielu z nas ma do czynienia z bałaganem w domu czy w biurze. Często czujemy się przytłoczeni liczbą rzeczy, które nas otaczają, ale na myśl o dużych, czasochłonnych porządkach pojawia się opór – takie akcje wymagają sporego zaangażowania, energii i czasu. Co, jeśli istnieje sposób, by stopniowo pozbywać się zbędnych przedmiotów, nie poświęcając przy tym godzin na organizację?
Ja polecam microdecluttering – podejście, które oferuje prostą, efektywną metodę na utrzymanie przestrzeni w porządku każdego dnia.

Często kojarzy się z radykalnym pozbywaniem się rzeczy – wielkimi workami pełnymi ubrań, pustymi półkami i minimalistycznym wnętrzem. Prawda jest inna, decluttering nie oznacza pozbywania się wszystkiego na oślep, lecz świadome i przemyślane podejście do tego, czym się otaczamy.

Trudny temat, wywołuje wiele kontrowersji. Spróbuję jednak.
Ludzie dobierają się w pary niekoniecznie pod względem upodobań do bałaganu czy też porządku. Poza tym można dojść do pewnego konsensusu stosując niejako książkę domowych procedur, aby jednej i drugiej stronie żyło się dobrze przy jednoczesnym łączeniu dwóch światów, a z czasem jeszcze kilku równoległych.

Nauka odpuszczania jest niezwykle trudna. Wydaje się, że dobrze zorganizowana osoba może i potrafi więcej. Ma więcej czasu, robi więcej, znajduje czas dla siebie, dla najbliższych, ma porządek, rozwija karierę i się wysypia.

Minimalizowanie ilości przedmiotów to sztuka upraszczania życia, rezygnacji z nadmiaru i cieszenia się tym, co naprawdę potrzebne. Ale co by się stało, gdybyśmy poszli o krok dalej i zaczęli kwestionować to, jak "normalnie" korzystamy z przedmiotów?

To nie jest post wyzwanie. To post, w którym w dużym skrócie opowiadam o moim blisko pięcioletnim procesie zmiany postrzegania siebie, swoich nawyków, stawania czasem do trudnych spraw, który zaczął się prozaicznych porządków w szafie, a zmienił wszystko i pozwolił otworzyć się na realizację marzeń - tych wielkich.

Uporządkowany dom to nie wynik posiadania armii osób do sprzątania czy tajemnej wiedzy - to raczej kumulacja krótkich czynności, powtarzanych codzienne, które powodują, że bałagan pozostaje całkowicie pod kontrolą.
Dla mnie porządek to nie sterylność, ale funkcjonalność i harmonia, które pozwalają cieszyć się domem.

Przeprowadzka to dość stresujący moment. Wydaje się, że znalezienie odpowiedniego miejsca do mieszkania, jego ewentualna budowa, dokumenty, ekipy, ogrom pracy i mało snu to to, czego się obawiamy. Jednak spakowanie całego życia do samochodu i przeniesienie do nowego miejsca bywa równie stresujące.

Może to zasada, a może przepis na spokój w domu.
Wyobraź sobie taki początek dnia. Wstajesz pełna energii i motywacji, ale ale... po wstaniu z łóżka pierwsze, co widzisz, to stos ubrań na fotelu, dokumenty do pracy nad którymi pracujesz i ten klocek lego na który nadepnęłaś.
Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco z nowościami.
ul. Partyzantów 13 I
05-850 Ożarów Mazowiecki
512 307 537
joanna@organizujedom.pl
Twoja nieruchomość znajduje się w Warszawie lub jej okolicy, a Ty chcesz ją odgracić i uporządkować? Jesteś we właściwym miejscu. Przejdźmy ten proces razem.
OrganizujeDom.pl | Copyright © 2020 All Rights Reserved.
Najnowsze komentarze