Szum informacyjny ma swoją cenę: Twoją uwagę
W informacyjnym szumie widzimy rzeczy, których wolelibyśmy nie widzieć, słyszymy słowa, których lepiej nie słyszeć. Wiemy o wydarzeniach, o których wcale nie musimy wiedzieć — i które nic nie wnoszą do naszego życia poza napięciem. A potem trudno nie reagować. Wchodzimy w cudze emocje, cudze narracje, cudze wojny. Taki jest urok (i cień) społeczeństwa informacyjnego: zbieranie danych z miliona źródeł wydaje się rozsądne, dopóki nie zaczyna rozpraszać nas bardziej, niż nam służy.










Najnowsze komentarze